Śmierć pod kocem

Bokserzy to nie lekkoatleci. Chłopaki zadziorne, na dużej dawce adrenaliny, niesforne. I często, niestety, wchodzą w konflikt z prawem. Podobnie zresztą jak zawodnicy z innych sportów walki, w których stajesz przeciwko komuś, by go powalić na matę czy deski i samemu powalić się nie dać. Takim nie poukładanym i na bakier z prawem był Dawid „Cygan” Kostecki. Mistrz na ringu. Jeden z naszych największych talentów ostatnich lat, w życiu poza ringiem przegrywał rundę za rundą. I wreszcie w dziwnych okolicznościach pożegnał się z życiem. Zaskoczyło mnie. Czytaj więcej

A prawda zaczeka

Jak nie skłamie to prawdy nie powie – takie zdanie o politykach ma coraz więcej moich znajomych. A politycy robią co mogą, by ich w tym przekonaniu utwierdzić. Pojęcia „kłamie”, „kłamstwo” odmieniają na wszystkie sposoby. Oczywiście wyłącznie w odniesieniu do swoich politycznych przeciwników. Sami zaś tylko „pomylili się”, „nie mieli pełnej wiedzy”, „ktoś ich wprowadził w błąd”. Przyciśnięci natomiast do muru przyznają – co najwyżej – że „nie powiedzieli tylko pełnej prawdy”, „rzeczywiście mój kolega trochę się z prawdą rozminął”. I natychmiast wskazują na kłamstwa przeciwników, a swego usprawiedliwiają zmęczeniem czy złą pogodą. I – byłbym zapomniał – jeszcze słowa wytrychy: „zła interpretacja”, „ocena wyjęta z kontekstu”, chociaż gołym okiem widać, że ani kontekstu, ani interpretacji nie było. Czytaj więcej

Jeszcze nie mamy…

Mimo widocznych zakusów władzy na podporządkowanie sobie wszystkich mechanizmów gwarantujących wolność obywateli, co wyraźnie wskazuje na wizje przywrócenia modelu demokracji, która demokracją była wyłącznie z nazwy, specjalnie nie przejmowałem się. Wydawało mi się, że tak mocno doświadczony zniewoleniem naród potrafi w pewnym momencie powiedzieć DOŚĆ. Ale z biegiem czasu coraz bardziej powątpiewałem w wartość tego doświadczenia, aż wreszcie, zacząłem się obawiać, że historyczne jest nie wystarczające i dopiero nowe zniewolenie stać się może bodźcem do pobudki. Oby nie przyszła zbyt późno. Bo im później tym boleśniej być może. Czytaj więcej

Szkoła stresu

Nie mam już małych dzieci, ale wnuki rosną i za niedługo nałożą tornistry. Ich rodzice już się zastanawiają, gdzie je posłać. Mieli zamiar o rok wcześniej, ale burza w całym szkolnictwie powoduje, że już nie są tego pewni. Ktoś powie, że przecież ta burza dotyczy szkół średnich, a nie podstawowych. I tak, i nie. Narrację nadała likwidacja gimnazjum, szumnie określona reformą, chociaż de facto z reformą niewiele ma wspólnego. Nie zmienia w ogóle systemu oświaty, a jedynie jego zewnętrzną formę, a pogłębia problemy organizacyjno-wychowawcze i co gorsza odsuwa w czasie samą reformę. Dotyczyć bowiem ona powinna – powtarzam za autorytetami naukowymi i praktykami – nie formy lecz treści. Czytaj więcej

Strefa cynizmu i pogardy

Coraz więcej czasopism sprzedaje się coraz gorzej i przegrywa konkurencję z Internetem. Jedni próbują uatrakcyjnić swój produkt dołączając kalendarze, mapy, a nawet rozebrane panienki. Inni żerują na najniższych instynktach.

W najbliższą środę jeden z prawicowych ogólnopolskich tygodników o średnim nakładzie nieco ponad 50 tysięcy egzemplarzy i średniej sprzedaży około 14 tys., czyli produkujący głównie na przemiał, postanowił zwiększyć swoją sprzedaż dołączając naklejki z napisem „Strefa Wolna od LGBT”. Tę zapowiedź możne uznać za zapowiedź definitywnego końca pozorów nieoperowania językiem nienawiści i pogardy. Po zamordowaniu prezydenta Gdańska politycy waląc się w piersi zapewniali o swej miłości bliźniego, ale słowa pogardy szybko do debaty publicznej wróciły. Czy teraz Sakiewicz i spółka zapowiada przejście od słów do czynów. To niszowe czasopismo jest finansowane przez państwowe spółki. A ani rząd, ani PiS nie reagują. Czy dlatego, że w wyborczej propagandzie LGBT stało się narzędziem walki z opozycją? Więc rozdmuchiwanie tematu jest rządzącym na rękę? Czytaj więcej

Spisek swojaków

Dawno o Grodzie nad Jeziorem do którego rzeczka wpada nie pisałem, za co się sumituję i Najjaśniejszego Suwerena o wybaczenie błagam. Goniło mnie po ziemiach inszych nacji i ino pogłoski do uszu moich docierały, a te wolałem na miejscu zbadać i dopiero opisać, a przesłać umyślnym do rąk własnych, co niniejszym czynię. A jako, że wszystkiego com zastał, opisać nie podołam, to pokrótce o najważniejszych wydarzeniach donieść śpieszę. Czytaj więcej

Pic na wodę

Na stronie BiP Starostwa Powiatowego w Ostródzie pojawiła się informacja o uroczystej sesji Rady Powiatu, która ma się odbyć w piątek, 5 lipca, w sali reprezentacyjnej ostródzkiego zamku. Niestety, ale z ogłoszenia nie można wywnioskować z jakiej to okazji owa uroczysta sesja z udziałem władz województwa i zagranicznych gości ma się odbyć. Pełna poufność? Nie do końca. W porządku obrad jest jeden konkretny punkt: podjęcie „rezolucji w sprawie kontynuacji partnerstw zagranicznych  Powiatu”.

Czytaj więcej

Wirus

Nakazy i zakazy to – upraszczając – filary organizacji społeczeństw od czasów wspólnoty pierwotnej. Ongiś mające zazwyczaj formy zwyczajowe przekształciły się wraz z postępem cywilizacyjnym w stanowione prawo. Dziś bez nakazów i zakazów każde państwo skazane byłoby na rozkład i anarchię. Paradoks, ale w gloryfikującym wolność systemie demokratycznym ograniczają one wolność. Ograniczają wszędzie tam, gdzie dochodzi do konfliktu praw i interesów osobistych. Bo wolność ma ograniczenia i różni się tym od anarchii, że ona akurat barier nie ma. Przynajmniej teoretycznie, bo w rzeczywistości ma. Jedną. Gdy anarchista nadepnie na odcisk silniejszemu to dostać może po gębie. Też w ramach wolności bez granic. Czytaj więcej

Marchewka “Dobrego Wujka”

Za nami wybory, przed nami wybory. Rok wyborami stoi. PiS trąbi zwycięstwo jedne i głosi następne. Prezes wskazał, że ma być bardziej znaczące, co może oznaczać tylko jedno: samodzielne sprawowanie władzy i większość konstytucyjną. To pozwoliłoby zmienić konstytucję. Jak? Ano tak, powiada opozycja, by już nigdy władzy nie oddać. Pójść śladem Orbana. I w Warszawie będzie Budapeszt albo Mińsk, a Wałęsa będzie mógł zdjąć t-schirt z napisem Konstytucja, której nie trzeba będzie bronić. Będzie taka jak władzy będzie potrzebna. Czytaj więcej

ZA a nawet PRZECIW

Znalazłem ulotkę, która próbuje mnie przekonać, że jeżeli jestem za Polską, to powinienem zagłosować na tę, a nie inną partię. Znaczy, że jak zagłosuję na inną, to nie jestem za Polską, ba, zdrajcą chyba jestem i sprzedawczykiem. Wkurzyło mnie to najpierw, a potem rozśmieszyło, by wreszcie zasmucić. To już jesteśmy tak głupim narodem, że kogoś taka głupota przekona? Sztabowcy tego komitetu wyborczego są widocznie przekonani, że TAK. Czytaj więcej